Cześć.
Siedzę przed monitorem i szukam inspiracji. Zbliża się sobota i muszę zaskoczyć
zaproszone dziewczynki. Musi być coś słodkiego, coś w czekoladzie, coś
chrupiącego, coś pysznego. Nie wiem czy jest coś, co spełni te wszystkie
wymogi? Na stole obok kubka z kawą leżą PyncyPałki „dr Gerard”. Czyżby to te
wafelki spełniały wyżej wymienione cosie? Zastanawiałem się, dlaczego Marysia
tak kręci się koło mnie, cieszyłem się, że chce ze mną porozmawiać. Jednak moje
wafelki szybko znikają z talerzyka. To one ją przyciągnęły a nie ja. Poprosiłem,
aby odłożyła telefon i zajęła się lekcjami lub narysowała albo namalowała
obrazek. Na to odpowiedziała mi, że ogląda krótkie filmiki z ciastkami takimi
jak te na stole. To prawda. Nie wiem, jak, ale trafiła na YouTube na filmiki
reklamujące produkty „dr Gerard”. Są one krótkie i nie zajmują dużo czasu. W oczy
rzuca się czerwone serduszko z nazwą firmy. Nie można pomylić tego logo z
innymi producentami. Postanowiłem zobaczyć te filmiki. Oto link do nich https://www.youtube.com/channel/UC2oF6WSUCW5Zfwpl0rQMmkA/videos
Są tam ciastka rurki waflowe
Rolls Rolls, krakersy i inne słodycze. Innym razem zobaczę wszystkie te filmy,
teraz muszę znaleźć przepis na odlotowy deser. Może odwiedzę stronę internetową
producenta słodyczy z YouTube i tam coś wybiorę. Nie myliłem się,
zainteresowały mnie: FONDUE CZEKOLADOWE, SEMIFREDO CZEKOLADOWO – ŚMIETANKOWE
oraz CZEKOLADOWE KOSZYCZKI Z KOLOROWYM KREMEM. Dlaczego właśnie te desery? To proste,
mają fajne nazwy, których nie znam i fajnie wyglądają na fotografii. Głównymi odbiorcami
moich deserów będą dziewięcioletnie dziewczynki, które wybierają to, co jest
kolorowe, ładne i ładnie pachnie. Myślę, że to strzał w dziesiątkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz