Dzień
Kobiet. Czy to relikt PRL-u? Czy obchodzą to święto faceci czy Kobiety? Kto
więcej skorzysta z okazji tego dnia?
Przed
wielu laty to mężczyźni 8 marca chodzili mocno wstawieni. Kobiety miały w ręku
goździki i czasem rajstopy. Jak jest teraz? Mój ojciec komentuje, że teraz to
dziewczynki kilkuletnie już oczekują kwiatka, bo są „małymi kobietami”. Mnie to
nie dziwi, osobiście lubię dostawać prezenty, ale wolę dawać je innym. Dlatego tego
dnia młodsze dostaną herbatniki dla dzieci Animals z polewą czekoladową od „dr
Gerard” a prawdziwe Kobiety dostaną kwiatka (irys, tulipan, róża) oraz ciastka
Kremówka Dekorowana Śmietankowo – Morelowa. Moja ślubna kocha słoneczniki,
ciekawe czy uda mi się je teraz kupić. Jak nie, to kupię storczyka, każda
niewiasta kocha te rośliny. Dobrze, że nie jestem sam do pielgrzymki między
białogłowymi. Syn będzie mnie wspierał i pomagał w wyborze podarunku. Dla niego
też będę musiał kupić przynajmniej po kwiatku. Ciekawe czy dla swoich koleżanek
będzie chciał coś zorganizować. Czyli wyprosić u Tatusia by mu zasponsorował. Od
kilku lat wiemy, żeby naszym domowym Paniom kupować to samo. Krzysiek
obdarowuje je kwiatami a ja muszę zabezpieczyć jakiś prezent, może to być coś
słodkiego albo jakiś kosmetyk lub jakaś błyskotka. Szykują się nam duże
imprezy, więc będą chciały mieć nowe sukienki. Nie wydam całej kasy na kiecki,
ale jakieś dodatki mogę kupić. Łańcuszek lub kolczyki albo bransoletkę. Ostatnio
nasze kobitki uszyły sobie kreacje z tego samego materiału, możemy założyć, że
i tym razem tak zrobią. Wystarczy wybrać biżuterię z takim samym kamieniem i
będzie dobrze. Jedno jest pewne, bez wyjścia do centrum albo galerii nie zrobię
tego typu zakupów. Przy tej okazji wejdę do spożywczaka po słodycze „dr Gerard”
dla wszystkich Kobiet w rodzinie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz