W
ostatnich dniach dużo mówi się o zdrowiu, chorobach, wirusach. Najczęściej są
wymieniani chorzy na cukrzycę i inni przewlekle chorzy. Pomyślałem, że muszą
mieć przekichane, nie dość, że nieustannie myślą o poziomie cukru to jeszcze
telewizja straszy. Oczywiście oglądając programy informacyjne przekąszam
słodycze „dr Gerard”. A jakie słodycze mogą jeść osoby z cukrzycą? Czy
wszystkie? Czy wcale nie jedzą słodyczy? Czy ciastka wielozbożowe Dr Gerard
Deli Grano w wersji z kalafiorem lub burakiem są odpowiednie dla cukrzyków? Aby
uzyskać odpowiedzi na te pytania, wybrałem się do kuzynki na kawę. Zabrałem ze
sobą draże w czekoladzie, które wróciły ze mną do domu. Spotkanie było bardzo
owocne, kuzynka ma dziecko z cukrzycą, więc jest w temacie. Pamiętam ważenie
pokarmów i przeliczanie wymienników węglowodanowych. Opowiedziała mi o cukrze
brzozowym i takim z kukurydzy. Oficjalnie nazywa się je Ksylitol fiński i
chiński. To taki uzyskiwany z roślin liściastych. Jednak życie cukrzyków nie jest
aż tak „nieznośne”. Producenci słodyczy, lizaków, gum, żelków w swojej ofercie
mają je bez cukru. Herbatniki oraz musli mają zawsze w domu. Dżem bez cukru
również. Moją uwagę zwróciły batony bez czekolady. Nie mogę sobie tego
wyobrazić. Kuzynka mówiła, że życie z cukrzycą wpłynęło na wszystkich
domowników i ich gości. Aby jednemu dziecku nie było przykro, drugie również
zrezygnowało ze słodyczy z cukrem. Do picia mają zawsze czystą wodę. Napoje gazowane
są wyeliminowane z ich życia. Podatek od słodkich napoi nie jest im groźny. Ja chyba
nie dałbym rady tak funkcjonować? Kocham wafelki w czekoladzie, rurki waflowe a
przy tym napić się szklaneczką gazowanego, słodkiego napoju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz