piątek, 13 marca 2020

Warto mieć coś słodkiego



Przez kilka dni padał przelotny deszcz. Marta wczoraj zmokła wracając ze szkoły. Jak zwykle zapomniała o parasolu. Został na wieszaku w przedpokoju. Zresztą porywy wiatru były tak silne, że parasol na nic by się nie przydał. Marta mijała takich przechodniów, którzy szarpali się z parasolem, usiłując przywrócić mu jego funkcje. Dzisiaj pogoda się poprawiła – zrobiło się słonecznie i ciepło. Wiatr też ucichł. Mimo to Marta postanowiła nigdzie dziś nie wychodzić. W obawie przed wirusem ulice opustoszały, panuje dziwna atmosfera, a nieliczni przechodnie patrzą na siebie podejrzliwie. Do szkoły już wczoraj mało kto przyszedł, toteż i dzisiaj będzie podobnie. Tylko w sklepach – tam ludzi są tłumy. Klienci robią zapasy – tak na wszelki wypadek. Marta wczoraj miała problem z kupnem mleka. Dopiero Ola wracając z pracy dorwała ten deficytowy ostatnio towar. Na całe szczęście ulubionych słodyczy było pod dostatkiem. Marta zrobiła sobie mały zapas ciastek Kremówek Dekorowanych Śmietankowo – Morelowych oraz draży Dr Gerarda. Były nawet Pryncypałki o nowym orzechowym smaku, których dziewczyna zgarnęła z pułki od razu dwa opakowania i to nie z powodu żadnej paniki tylko zwyczajnie, z przyzwyczajenia. Marta i Ola zawsze mają spory zapas słodyczy Dr Gerarda w domu. Lubią sobie schrupać coś słodkiego na podwieczorek. Zawsze są gotowe na przybycie gości. Chociaż w tej sytuacji gości się nie spodziewają. Ale to nic – niedługo wszystko wróci do normy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz