Witam. W poprzednich postach pisałam o zaproszeniu, którego nikt z sąsiadów się nie spodziewał. Mnie poinformowała najpierw koleżanka, która wpadła z paczką ciastek Pryncypałek ,,Dr Gerard”. Wieczorem odwiedziła mnie sąsiadka, która zapraszała na swoją parapetówkę. Parapetówka miła odbyć się za kilka dni. Gości zaprosiła sześć osób. Tylko tych co najdłużej mieszkali w naszej klatce. Od nas wszystkich kupiliśmy zestaw super garnków i oczywiście kilka paczek słodyczy firmy ,,Dr Gerard” O godzinie siedemnastej poszliśmy do jej mieszkania. Sąsiadka była pięknie ubrana, za nią stał jej partner. Zaproszono nas do środka. My wręczyliśmy prezent i zasiedliśmy do stołu. Stół także był pięknie przygotowany. Nim zaczęliśmy jeść, sąsiadka oprowadziła nas po swoim mieszkaniu, a potem rozpakowała prezent. Było widać jej zadowolenie. Na stole także leżały słodycze firmy ,,Dr Gerard”. Rozpoznałam moje ulubione ciastka Pryncypałki, herbatniki Chococool cream i były tam jakieś których nie znałam. Wszystkie były pyszne. Zabawa trwała kilka godzin. Na początku byliśmy wszyscy drętwi, potem jednak nam przeszło. Zaczęliśmy wspominać dawne czasy, a trochę już w tym naszym domu mieszkamy. Ładnych naście lat. Dziś nasza sąsiadka już nie wydaje się taka zaczepliwa, jest uśmiechnięta. Powiedzieliśmy jej, że zawsze może liczyć na nasza pomoc. Przecież troszkę jesteśmy młodsi od niej i jej partnera. Ciastka Pryncypałki osładzały nam ten wieczór. Fajnie było tak sobie posiedzieć wspólnie przy słodyczach ,,Dr Gerard”. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz