Witam.
Nie mam nic lepszego na zimowe wieczory jak pyszne słodycze czyli kruche
ciasteczka ,,Dr Gerard”. Ostatnio kupiłam
Rurki Cynamonowe. Pychota. Zapomniałam pochwalić śię , że pod choinkę
otrzymałam naczynie do fondue. Bardzo się ucieszyłam z tego prezentu, ponieważ
jedno mi się już zużyło, a raczej spaliłam go. Moja rodzina uwielbia dania
przyrządzone w tym naczyniu. Najczęściej robię z sera. Kilka rodzajów sera
rozpuszczam, potem patyczki i bułeczka lub małe kawałki kabanosów i gotowe
danie. Jednak nie ma to jak czekoladowe fondue. Polecam na każdą okazję, na dni
zimne i gorące, na smutek i na śmiech. Oto jak się je robi. Czekolada to : 200
ml śmietanki 30%, tabliczkę czekolady mlecznej i gorzkiej. Do tego będą
potrzebne owoce: banan, truskawki, kiwi, ananas itp. i posypki różnego rodzaju.
Śmietankę wlewam do garnka. Dodaję pokruszoną gorzką oraz mleczną czekoladę i
podgrzewam na małym ogniu, cały czas mieszam, aż do powstania gładkiej masy.
Truskawki i winogrona myję i osuszam na ręczniku papierowym. Kiwi, banany i
ananas obieram ze skórki i kroję w kostkę. Owoce nadziewam na patyczki do
szaszłyków. Czekoladę wlewam do naczynia do fondue. Do mniejszych miseczek
wsypuję pokruszone orzechy nerkowca, ziarna słonecznika i orzeszki pistacjowe.
Owoce zanurzam najpierw w czekoladzie, a następnie w posypkach. Właściwie robią
to sami zainteresowani takim słodkim daniem. Polecam maczać w czekoladzie
ciasteczka ,, Dr Gerard” np. Rurki cynamonowe lub herbatniki. Wyśmienite.
Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz