Wiosna przybliża się pełnymi krokami. Razem z nią rozpoczęliśmy pracę w ogródku. W tym roku bardzo mało było śniegu. Jeszcze może padać, lecz pewnie długo już nie będzie leżał. Mąż wykorzystał pochmurny, bezwietrzny dzień i pokropił drzewka owocowe. Natomiast ja grabiłam przed domem trawnik. Trochę pomachałam i od razu zmęczyłam się. Widać kondycja po zimie jest słaba. Z dziećmi praca idzie znacznie wolniej. Jeszcze jest chłodno, by długo przebywali na świeżym powietrzu. Dlatego stopniowo wykonuję wiosenne porządki. W wolnej chwili postanowiłam przesadzić domowe kwiaty. Mam sporo okazów, których potrzebna jest nowa ziemia i większa doniczka. Starsza córka Marysia we wszystkim chce mi pomagać. Dlatego pracę wykonujemy wolniej. Muszę jej opowiadać o każdej roślinie. Wieczorem rysowała roślinki i ja musiałam jej pomóc. W pewnej chwili zapytała się czy dwie koleżanki mogą przyjść w sobotę. Bez wahania zgodziłam się, bo chciałam, aby Marysia miała bliskie kontakty z koleżankami. Przed przyjściem małych gości zastanawiałam się jakie upiec ciasto. Z orzechami bałam się, bo nie wiem czy mogą jeść orzechy. W końcu wyszukałam szybkie ciasto. Wcześniej upiekłam biszkopt. Posmarowałam go domowymi powidłami. Ubiłam śmietanę z serkiem mascarpone i pokruszyłam sporo wafelków czekoladowych produkcji Dr. Gerarda. Na wierzch wylałam cytrynową galaretkę. Oprócz ciasta na osobny talerzyk wyłożyłam smakołyki Dr. Gerarda. Byłam zadowolona, bo wszystkim posmakował mój wypiek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz