Jak wiemy z wcześniejszego postu to teraz pan Witold zajmuje się kupnem biletu do kina na ich weekendowy wypad na spacer. Podczas tego kupowania, a kupuje go przez internet raczył się takimi rarytasami jak - biszkopty Kremówka śmietankowo-morelowa oraz wafelkami, i to tymi jak mawia od najlepszego producenta tych słodkości jakim jest ich wytwórca Dr Gerard, których to pokaźną ilość wziął z sobą w półmisku. Po stwierdzeniu faktu, że ten film jest jeszcze grany musiał jeszcze wybrać godzinę na jaką udadzą się do kina na seans. Na jaką godzinę zamówić bilet trochę się zastanawiał jednak doszedł do wniosku, że najlepiej będzie jak ją wybierze jego żona. I tak pani Krysia racząc się - biszkopty Kremówka śmietankowo-morelowa tymi od pana Witolda wybrała dogodną godzinę bo oprócz planowanego spaceru jeszcze zamierzają zjeść posiłek w restauracji. Jak by się mogło wydawać to wcale z tą rezerwacją biletu pan Witold nie poradził sobie dość szybko, a poznać to można było po ubytku ciastek w półmisku, których to zaledwie tylko kilka pozostało. Na koniec gdy już wszystko co związane z kupnem biletu zostało załatwione wyłączył komputer i wziął półmisek do ciastek z biurka i ruszył do salonu. Tu podał półmisek żonie, a ona na powrót napełniła go pysznościami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz