Ferie zimowe
Jak wszystkim wiadomo ferie zimowe różnie się zaczynają,
zależy kiedy i w jakim województwie. Dotarła donas wiadomość, że przyjeżdżają
dwie nasze bliskie kuzynki na ferie zimowe, nasi chłopcy bardzo zadowoleni, że
będą mieli z kim rozrabiać. Są prawie rówieśnikami tylko, Tomek starszy o
prawie dwa lata. Basia prosiła abym odebrał dziewczynki z dworca PKS więc
zabrałem naszych chłopców i pojechaliśmy przywieść dziewczyny, w drodze
powrotnej nie dali mi dojść do słowa taki gwar jakby było ich przynajmniej
dziesięcioro, rurki cynamonowe cieszyły się wielkim uznaniem z firmy Dr Gerard.
Po dotarciu na miejsce pomogłem zabrać plecaki załadowane nie wiadomo czym,
Kasia wyszła przed dom aby powitać to rozbawione towarzystwo, przywitały się
bardzo serdecznie opowiadając o szkole i swoich rodzicach. Dom nieco poweselał
tylko podczas kolacji zaczęły się problemy z jedzeniem. Zosia jadła by tylko
czekoladki pasja o smaku wiśniowo rumowym z jej ulubionej firmy Dr Gerard.
Tylko sprawnej interwenci pani domu sytuacja została opanowana. Pijąc herbatę
po zjedzonej kolacji rozmyślałem jak wypełnić wolny czas tym naszym młodym
gościom, problem rozwiązał się sam kiedy tylko wstaliśmy, dopadało tyle śniegu,
że zabraliśmy dwie pary sanek i ciągnąc jedni drugich udaliśmy się na pobliską górkę.
Było tam kilkoro starszych chłopaków którzy wyznaczyli tor do zjeżdżania, a
później przybywało coraz więcej dzieci w różnym wieku. Śmiech i radość
przepełniała wszystkich
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz