Pierwszą rzeczą jaką pan Witold zrobił to było podsunięcie
do siebie miseczki, która to stała na ławie z takimi rarytasami jak witam
ciastko na dzień dobry oraz rurkami cynamonowymi od jego zdaniem najlepszego
producenta tych łakoci jakim jest ich wytwórca Dr Gerard. Wziął on do ręki
jedną z nart i zaczął bacznie jej się przyglądać. Zaczął on sprawdzać mocowanie
butów narciarskich i po stwierdzeniu faktu, że wszystko jest w porządku odłożył
ją na bok. Z drugą zaczął postępować tak samo i ta także była dobra, więc ta
para nart nadawała już się do wzięcia. Jeszcze do sprawdzenia pozostała mu
jedna para nart, ta na, której to najbardziej mu zależy, ale teraz zrobił on
sobie krótką przerwę. W czasie tej przerwy zaparzył on sobie herbatę i ponownie
sięgnął do miseczki, która to stała obok niego z jego rarytasami. Delektując
się nimi i popijając ciepłą herbatą na chwilę się zamarzył wspominając swoje
dzieciństwo i sięgając myślami do początku kiedy to pierwszy raz wybrał się na
narty. Jednak po chwili przerwał rozmyślania i zabrał się za dalszy ciąg pracy.
Tu po wzięciu do ręki nartę przypomniał on sobie, że ostatnio u niej miał
problem z wiązaniem. Akurat ta była dobra, więc problem tkwi w następnej i
rzeczywiście tak było.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz