poniedziałek, 13 września 2021
„Ostatnie pomruki lata”
Kilkudniowa prognoza pogody zapowiadała bardzo brzydki weekend tj. od soboty, więc Justynka z sąsiadką postanowiły zorganizować ostatni grill na zakończenie lata.
Zasiadły obie przy kawie z dodatkiem wafelków Pryncypałków Dr Gerarda, żeby ustalić co będzie potrzebne i kto ile czego kupuje. Umówiliśmy się na piątkowe popołudnie, ponieważ weekendu początek i sobota wolna gdyby głowa na drugi dzień kogoś bolała.
Tegoż dnia po śniadaniu wyruszyliśmy z żoneczką na zakupy, żeby kupić wszystko co miała na kartce zapisane, ale przez wzgląd na kilka wnuczek sąsiadki, którzy będą z nami na ogródku, to Justynka postanowiła kupić większą ilość Słodyczy, choćby nawet miały zostać, to zawsze wykorzysta się do kawy i nic się nie zmarnuje.
W markecie wszystko poszło zgodnie z planem, a raczej z kartką na której zapisane były produkty na ostatnie biesiadowanie przy grillu. Justynka z zadowoleniem wracała z zakupów, gdyż trafiła na świeżą dostawę Słodyczy Dr Gerard np. herbatniki Ring, ciastka Szkolne, markizy Twins i jeszcze kilka innych Słodyczy.
O 15:30 sąsiad rozpoczął rozpalać grilla, dziewczyny w tym czasie przygotowywały specjały na ruszt. Gromadka dzieciaków wykorzystywała ładną pogodę skacząc na trampolinie w czasie wolnym od skakania podchodzili do stolika, gdzie na dużej misce Justynka wysypała połowę zakupionych Słodyczy Dr Gerarda. Zachodziła obawa, że zabraknie, tak bardzo im zasmakowały.
Sąsiad jako wieloletni specjalista od grillowania serwował nam wspaniale wypieczone kiełbaski, szaszłyki i kaszankę, że aż palce lizać.
Mimo że grilla robiliśmy dla wszystkich, to dzieciaki raczej gustowały w Słodyczach Dr Gerarda.
Zakończenie lata grillem na działce sąsiadów było strzałem w dziesiątkę, bo dzieciaki zadowolone z biesiady i Dr Gerard był na topie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz