Witam.
I mamy pierwszy dzień września. Wakacje ze słodyczami firmy ,,Dr Gerard” szybko
upłynęły. Jeszcze świeci słońce i zachęca do spędzania czasu na dworze. I tak też
robię. Zabieram ze sobą paczkę ciastek herbatników Ring ,,Dr Gerard,” i
wyruszam. Raz jadę na rowerze, a innym razem robię długi spacer. A jeszcze
innym razem paczka ciastek Szkolnych ,,Dr Gerard” towarzyszy mi w podróż za
miasto. Na takie wyprawy namówiłam koleżankę, była zachwycona naszymi
wyprawami. Jak mam być szczera, to czasami ona mnie wyciągała z domu. Ostatnio
nie miałam ochoty na spacer. Koleżanka stała pod moimi drzwiami z paczką
ciastek herbatników Ring ,,Dr Gerard”, i powiedziała, że się nie ruszy dopóki
nie wyjdę. Nie miałam innego wyjścia, znam ją i wiem jak potrafi być uparta.
Poszłyśmy do biblioteki. Nie wiem po co i za czym. Ale poszłyśmy tam. Cisza
jaka tam panowała, była kojąca. Usiadłyśmy na bujanych krzesłach zastanawiałyśmy
się co chcemy tutaj robić. Potem spacerowałyśmy pomiędzy półkami z książkami,
filmami i czasopismami. No i wciągnęły nas te spacery. Oglądałyśmy albumy, a w
końcu trafiłyśmy na album ze zdjęciami naszego miasta. Były to zdjęcia stare i
nowe. Super sprawa. Nawet nie wiem kiedy, ale spędziłyśmy w bibliotece trzy
godziny. Kiedy wyszłyśmy zjadłyśmy po ciastku Szkolnym ,,Dr Gerard” i udałyśmy
się do swoich domów. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz