Od poniedziałku w moim województwie są FERIE. Zatem moje dwa mercedesy na dwóch nogach mają wolne od szkoły. Ale nie od marudzenia Tatusia. Dzień w dzień upominam ich o sprzątanie, o zachowanie czystości w mieszkaniu i o wykonywanie obowiązków wobec rodziny. W nagrodę dostaną ciastka kruche korzenne Cookie Man firmy Dr Gerard. Ja bym od razu brał się do roboty. A one się wymigują? Tłumaczą, że treningi, że nogi bolą, że chcą odpocząć. Muszę zaproponować inne słodycze. Nie pomogło. Tak naprawdę, nie dziwię im się. (BHT) Klub piłki ręcznej plażowej, którego są zawodnikami, zorganizował dodatkowe treningi. Przez cały tydzień do południa mają półtora godzinny trening a potem pod wieczór drugi taki trening. Klub jeszcze nie dysponuje własnym krytym boiskiem, dlatego trenują na parkiecie. Jednak piłka plażowa a piłka na hali, to zupełnie inne granie. Osobiście jestem fanem wersji z piaskiem. Tam zawodnicy są zobowiązani wykonywać efektowne rzuty, obroty. Przy tym dopuszcza się minimalny kontakt z przeciwnikiem. Na hali to grają sami drągale, a gra jest full contact. Wracając do ferii, piłkarze są podzieleni na grupy: dziewczyny junior, chłopaki junior i najmłodsi. Dlatego Krzysiek idzie na 10 – tą na trening a Marysia na 12 – tą. Szybki obiad, chwila relaksu przed ekranem jakeś słodycze na przekąskę i myślą o wieczornym treningu. Nie mają czasu wyjść ze znajomymi, lub do rodziny. Wszystkie plany towarzyskie są przełożone na drugi tydzień ferii. Wtedy będą miały dwa treningi w tygodniu. Będziemy mogli pojechać na szybki wypad na narty. Podobno nie trzeba jechać w Góry by znaleźć stok, Żona wyszukała takie atrakcje na Pomorzu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz