W tym roku chłodne dni przedłużają się. Już czekam z utęsknieniem na poprawę pogody. Rozpoczął się najpiękniejszy miesiąc maj. Chociaż jeszcze nie rozkwitły kwiaty, to w połowie maja rozweselą nasze oczy między innymi tulipany, narcyzy, szachownica, konwalie majowe. Stare przysłowie mówi :W maju jak w gaju: To prawda, bo maj potrafi oszołomić swoją urodą i zapachem. Do tego dochodzi dźwięczny śpiew ptaków. Tradycyjną majówkę przełożyliśmy za dwa tygodnie, bo pogoda ma ulec znacznej poprawie. Natomiast już rozpoczęliśmy z dziećmi sezon rowerowy. W sobotę kupiliśmy synkowi Bartusiowi niebieski rower i kask. Córka Marysia rok temu dostała na komunie rower i kask od babci. i dziadka. Teraz już możemy wyruszać na wycieczki rowerowe. Bartuś jest jeszcze mały, więc jeździmy powoli i często odpoczywamy. W torbie zawsze wożę wodę do picia i słodycze produkcji Dr. Gerarda. To ich jeszcze bardziej zachęca na wycieczki. Przy okazji opowiadam maluchom o kwitnących roślinach. Gdy w niedzielę wracaliśmy zmęczeni do domu zauważyliśmy malutkiego pieska. Zdziwieni skąd się tutaj wziął. . Pewnie ktoś go specjalnie porzucił przy drodze. Jak można się domyśleć dzieci od razu chciały go zabrać do domu. Piesek został przez nas zaadaptowany. Pociechy nazwały go Szarik z filmu Czterej pancerni i pies. Parę odcinków mąż nagrał i włączył dzieciom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz