Razem z żoną Kasią posiadamy dom z ogrodem, a obok niego kilka hektarów łąki. Już od naszych najmłodszych lat bardzo nam się podobały konie. Poznaliśmy się jak mieliśmy po 18 lat w szkółce, która prowadziła naukę jazdy na tych pięknych zwierzętach. Dopóki nie urodziła nam się nasza córeczka, to jeździliśmy około 50 km do stadniny koni, aby tam na nich po galopować.Podczas podróży zajadaliśmy zawsze nasze ulubione słodycze z firmy Dr Gerard. Gdy już się urodziła to zajęliśmy się jej wychowaniem i nie było czasu na naszą pasję. Podczas czwartych urodzin Natalki wsiedliśmy do samochodu i ruszyliśmy w stronę stadniny, gdzie się poznaliśmy, aby nasze maleństwo po raz pierwszy na żywo zobaczyło konie. Byliśmy ciekawi jak zareaguje i czy nie będzie się bała. Jak się okazało, to bardzo jej się spodobały. Postanowiłem, że na naszej łące wybuduję małą stadninę . Następnie kupiliśmy dwa duże konie dla nas i jednego kucyka dla córeczki. Kasi bardzo spodobało się to co zrobiłem, dlatego własnoręcznie przygotowała dla mnie moje ulubione mufiny z pryncytorcikiem. Przepis na nie można znaleźć na stronie firmy Dr Gerard."Składniki:2 szklanka mąki,3/4 szklanka cukru,1/2 szklanka oleju
1 szklanka maślanki,3/4 szklanka cukru
1/2 szklanka oleju,2 jajka,1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
łyżka kakao,kieliszek rumu,PryncyTorcik dr Gerard,śmietanka kremówka
Sposób przygotowania:Białka oddzielić od żółtek, białka ubić na sztywną pianę. Wszystkie suche składniki połączyć w jednym naczyniu, w drugim połączyć wszystkie mokre, ostrożnie wsypywać suche do mokrych cały czas mieszając, na koniec dodać ubite białka. Surowe ciasto przełożyć do papilotek; do każdej babeczki włożyć połowę PryncyTorcika (tak by nie wystawał ponieważ się spali). Piec przez 20 minut w temp. 200 stopni.
(Upieczone i wystygnięte babeczki ozdabiać ubitą śmietaną kremówką następnie wbijać w nią połówki ProncyTorcików"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz