środa, 12 stycznia 2022

„Sprzątanie biurka”

Nawet sprzątanie biurka ma swoje święto w kalendarzu „Świąt nietypowych”. Święto świętem, ale biurko i tak trzeba kiedyś posprzątać, samo głaskanie szmatką po wierzchu zaspokaja wizualnie, lecz niestety w zakamarkach umieszczonych na nim, lub w nim rozmaitych przedmiotów kumuluje się kurz, który uwielbia takie zakamarki. Skoro nie znalazłem czasu przed końcem minionego roku, to właśnie kalendarzowe święto zmobilizowało mnie do kompletnego posprzątania, a Justynka obietnicą pysznej kawy i jeszcze pyszniejszymi Słodyczami Dr Gerard, bardziej mnie zachęcała, ale dopiero po zakończeniu prac porządkowych. Starałem się użyć wszelkich uroków i przekonać żoneczkę, że nie przejdzie taka kolejność, ponieważ do pracy potrzebna jest energia, a to że jest zapał, to nie wszystko. Kolejnym argumentem za zrobieniem kawy przed posprzątaniem był fakt, że opakowania były już otwarte i zachodziła obawa, że czekoladowy Pryncytorcik i Pryncypałki o smaku orzechowym Dr Gerarda mogą stracić na wartości i będą już nie świeże do momentu zrobienia kawy. Siła argumentów była niepodważalna i Justynka uległa mojemu urokowi zaparzając kawę przed podjęciem pracy. Oboje zasiedliśmy do stołu, aby rozkoszować się najpierw zapachem kawy, następnie smakiem kawy wymieszanej z kęsem Pryncypałka o smaku orzechowym, wtedy kubki smakowe zaczęły jeszcze bardziej uwydatniać, ten smak czekolady, orzecha i świeżo zaparzonej kawy. Po takiej solidnej Słodkiej dawce rozkoszy energia w moim organizmie zaczęła mnie rozpierać. W tej sytuacji posprzątanie biurka wydało mi się pospolitą błahostką, ale Justynka również postanowiła mieć swój udział w porządkowaniu i wtedy uporaliśmy się błyskawicznie i do kolejnego święta mamy spokój. Zapomniałem dodać, że Dr Gerard również wniósł do realizacji tego zadania solidny Słodki wkład.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz