Zaplanowaliśmy na parę dni z dziećmi pojechać w okolice Zakopanego. Tam mieszkają nasi dziadkowie i często ich odwiedzamy. W lecie musimy się z nimi umawiać, ponieważ wynajmują wczasowiczom pokoje na odpoczynek. Dzieci Marysia i Marcinek już nie mogły doczekać się kiedy wyjedziemy. Babcia chciała abyśmy zrobili jej większe zakupy. Dlatego po drodze wstąpiliśmy do marketu. Pociechy chciały napoje słodkie i chipsy. Wielokrotnie tłumaczyliśmy im, że to niezdrowe. Zamiast tych dodatków wybrali ciaste Markizy Mafijne Lemon i draże produkcji dr Gerard. Także wzięłam parę paczek dziadkom i sobie na zapas jak pójdziemy w góry. Na trasie były kilometrowe korki i jechaliśmy dłużej. Na miejscu serdecznie przywitaliśmy się i wyłożyliśmy zakupy. Zaraz zrobiłam dzieciom herbatę a nam kawę z przystawką smacznych ciastek Dr. Gerarda. Po przyjeździe ja zajmowałam się gotowaniem i pomagam w domowych porządkach. Dania robiłam szybkie, proste i w większości na dwa dni. Teraz jest dużo warzyw i trzeba je jeść. Dzięki temu mamy więcej czasu na wypoczynek. Dziadkowie mieszkają na wzniesieniu i w koło nich rozciąga się górzysty teren. Dawniej mieli owce i uprawiali ziemię. Obecnie krzątają się w koło domu. Codziennie z dziećmi chodzimy na górskie wędrówki po łatwiejszych trasach. Koniecznie biorę kocyk, wodę i ciastka Dr. Gerarda. Dzieci są jeszcze małe i muszą odpocząć. To ma być przyjemność dla całej rodziny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz