Wszyscy zgromadziliśmy się przy stole. Babcia zaproponowała, aby zaprosić przebywających wczasowiczów. Byli to młodzi ludzie chłopak z dziewczyną. Na początku krępowali się, lecz w końcu przyszli. Oni robią sobie posiłki sami więc zjedzą z przyjemnością kiełbaskę grillowaną. Na stół położyłam ciastka produkcji Dr. Gerarda i ciasto drożdżowe z wiśniami. Ten deser piliśmy w towarzystwie kawy Ja z pomocą męża smażyliśmy kiełbaski i kiszkę owiniętą w folię aluminiową. Te przetwory Były z wypróbowanego miejsca i wszystkim smakowały. Jest już lipiec, a dopiero pierwszy griil w tym roku. Dziadkowie poszli wcześniej spać, a my siedzieliśmy do późna. Nigdzie nam się nie śpieszyło. Na zakończenie młodzi ludzie pomogli nam sprzątnąć. Gościliśmy się u babci do środy. W czwartek mieli przyjechać znajomi i musieliśmy opuścić pokój. Wspólnie z rodzicami podjeżdżaliśmy do danego miejsca, a potem wędrowaliśmy w góry. Mieliśmy prowiant i wodę. Robiliśmy często odpoczynek. Dzieci za każdym razem chciały ciasteczka Dr. Gerarda. My też chrupaliśmy te przysmaki. Mama zaproponowała, że może na parę dni zabrać dzieci do domu. Czas urlopowy szybko minął i w środę pakowaliśmy się do wyjazdu. Ubrania maluchów dałam do osobnej torby i wsadziłam do rodziców auta. Babcia była trochę smutna, ale obiecałam jej, że przyjedziemy w następnym miesiącu. Podczas podróży były korki, ale podróż minęła nam szczęśliwie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz