Tak jak pisałem we wcześniejszym wpisie to tegorocznego Sylwestra państwo Kowalscy postanowili urządzić go u siebie. I tak na kilka dni przed przyjściem Nowego Roku zaczęli robić przygotowanie związane jak nam wiadomo z nadejściem Nowego Roku. Z zrobieniem listy gości nie mieli problemów jednak dobrać odpowiednie menu to już większa sztuka, która to spadła na panią Krystynę. Postanowiła ona iż najpierw naniesie na kartkę papieru potrzebne jej rzeczy do przygotowania poszczególnych dań. I tak usiadła sobie wygodnie na krześle za stołem i podsunęła sobie pod nos jak się mówi półmisek z takimi rarytasami jak Pryncypałki o smaku orzechowym i to te od jak mawia się w tej rodzinie najlepszego producenta tych wyrobów jakim jest ich wytwórca Dr Gerard i chrupiąc je nanosiła na kartkę potrzebne rzeczy. Jedno chrupnięcie Pryncypałka i jeden wpis lądował na kartce. Wreszcie po dość długim czasie gdy już zaczęło brakować ciach w półmisku pani Krystyna odłożyła na bok długopis mówiąc no chyba już wszystko zapisałam. Na te słowa podszedł do niej jej mąż i wziął od niej karteczkę i zaczął bacznie się jej przyglądać, na koniec i on powiedział i mi także się wydaje iż lista jest kompletna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz