Jesienne prace.
Już za
oknem prawdziwa jesień. A dopiero minęło kilka dni września.
Wiatr hula, deszcz pada i robi się coraz chłodniej. Trzeba
zaplanować jesienne prace na działce, przygotować ziemię, krzewy
oraz rośliny do odpoczynku, snu zimowego. Już pora na sadzenie
kwiatów cebulowych takich jak żonkili, tulipanów, narcyzów czy
hiacyntów aby na wiosnę zdobiły nam ogród. Nadały barw i
kolorów. Przy porannej kawie i ciasteczkach biszkoptach pałeczkach
kremowych o smaku morelowym dr Gerarda. Pyszne aż rozpływają
się w ustach. Wzięłam notes i zrobiłam solidne notatki, które
mają mi pomóc w sumiennym posprzątaniu działki oraz dokonaniu
różnych napraw narzędzi aby jeszcze posłużyły w przyszłym
roku. I tak według mojej listy pierwsze co zrobiłam to zaczęłam
grabienie liści, które hurtem spadają z czereśni, wiśni i
zaczynają lecieć z moreli. Następnie na taczkę i wywoziłam do
kontenera z odpadami zielonymi, które w końcowym etapie stworzą
kompost nawóz pod rośliny. Następnie zaczęłam pielić i wyrywać
resztki po warzywach, które już zostały zebrane i przerobione na
przetwory. Jedynie w warzywniaku pozostała dynia i koktajlowe
pomidorki. Oczywiście przycinanie drzew i krzewów. Jeszcze nie
możemy zapomnieć o nadal kwitnących pelargoniach aby przed
przymrozkami przenieść je do miejsca gdzie przezimują. No i
oczywiście oczyszczenie oczka wodnego oraz zakup nawozów
jesiennych. Trochę pracy jeszcze przede mną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz