środa, 11 września 2019

Łyk dobrego humoru na śniadanie



Martę obudził dzwonek budzika. Dziewczyna mając wrażenie, że przed chwileczką się położyła postanawia przedłużyć sobie odpoczynek nastawiając drzemkę. Niby wie, że takie odwlekanie nie przyniesie ulgi, ponieważ za chwilkę obudzi się równie zmęczona albo jeszcze bardziej. Jednak stara się odwlec w czasie moment wstawania, jak gdyby odrobina snu była na wagę złota. Po chwili budzik dzwoni nieubłaganie. Teraz już naprawdę trzeba wstać by zdążyć na zajęcia.  W sumie Marta nie należy do śpiochów i leniuchów, tylko tak trudno nastolatce pogodzić pracę z nauką. Marta walcząc z potrzebami organizmu, który rozpaczliwie domaga się snu, odruchowo zmierza do kuchni by w trybie natychmiastowym postawić siebie na nogi. Już sam aromat świeżej kawy robi swoje a z każdym kolejnym łykiem wraca dziewczynie energia. A gdy jest kawa to w duecie obowiązkowo muszą być krakersy MIX solone lub dowolne słodycze od Dr Gerarda. Wczorajszego wieczoru na szczęście dla Marty, Ola zrobiła zapas przekąsek. Dzięki temu dziś Marta nie musi biec do sklepu – Dr Gerard jest w domu. Siedząc tak przy kawie i krakersach MIX solonych dziewczyna dopiero dostrzegła słoneczko za oknem, które wyjątkowo szybko wysuszyło jesienne mgły i świeci okazale. Przyjemnie zrobiło się dziewczynie na sercu. Szykuje się naprawdę piękny dzień a wcześniejsze znużenie opadło jak te poranne opary i ślad po nim nie został

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz