Ostatni dzień ferii.
Ostatni dzień ferii
już za nami. Od dziś ciężka szkolna praca, nauka w ławach. Już
niedługo letnie wakacje – czas szybko biegnie do przodu.
Wczorajszy dzień chcieliśmy wyjątkowo spędzić. I to nam się
udało a przy tym pogoda jak na miesiąc luty była wymarzona. Piękne
słońce bez żadnej chmury na niebie oraz nawet bez delikatnego
wiatru. Wstaliśmy dość wcześnie bo o godzinie szóstej.
Spakowaliśmy plecaki: wodę oraz przekąski, słodycze, draże
Maltikes Chocolate
dr Gerarda.
I wyruszyliśmy w podróż pociągiem do poznania. Postanowiliśmy
odwiedzić palmiarnię oraz stare zoo jak również koniecznie pójść
na stary rynek. Jest on trzecim co do wielkości w Polsce po
królewskim oraz po wrocławskim Niestety nie zdążyliśmy na jedną
z większych atrakcji turystycznych Poznania na trykające się
koziołki przy dźwiękach poznańskiego hejnału koziołków. A
możemy to obserwować właśnie na starym rynku a wszystko odbywa
się na wieży ratusza. Po wyjściu z pociągu nasze kroki
skierowaliśmy do palmiarni. Oczywiście po drodze już zdążyliśmy
zjeść draże dr Gerarda. Jest to obiekt bardzo klimatyczny.
Podziwiamy w nim bogactwo rozmaitych roślin, podziwiamy oraz
znajdujemy się w rozmaitych strefach klimatycznych. Posłuchamy
wyciszającego, nadającego klimat szumu wody jak również dźwięku
papug czy akwaria pełne egzotycznych ryb. Również mogliśmy
obejrzeć wystwę sztuki afrykańskiej. Super wycieczka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz