wtorek, 14 kwietnia 2020

Primaaprylis


Pierwszego kwietnia jest prima aprilis. W tym dniu obchodzimy dzień żartów, wprowadzaniem w błąd. Historia tego zwyczaju nie jest dokładnie znana. Aktualnie jest obchodzony na całym świecie. W Polsce ten zwyczaj jest już od 16 wieku i trwa nadal. W obecnej chwili sytuacja na całym świecie jest poważna z powodu pandemii wirusa. Nikt nie ma ochoty do żartów i śmiesznych psikusów. Ludzie siedzą zamknięci w domach. Dzieci uczą się zdalnie. Wciąż są nowe zaostrzenia. Nie dziwię się, bo to dla naszego wspólnego dobra. Jednak na przekór wszystkim postanowiłam domowników oszukać. Małej Kasi powiedziałam, że piesek zaczął mówić, a Marcinkowi, że auto na baterie samo jeździło po kuchni. Potem wytłumaczyłam im moje żarty. Postanowiliśmy wspólnie zrobić mężowi żarcik. Włożyliśmy do dużego pudełka ciastka wielozbożowe z dodatkiem buraka produkcji Dr Gerard. Obok niej karteczkę prima aprilis. Ładnie zapakowałam, by od razu nie poznał żartu. Gdy mąż przyjechał z pracy powiedzieliśmy że ma przesyłkę kurierską. Był bardzo zaskoczony. W połowie otwierania przesyłki dzieci krzyczały prima aprilis. Wyjął ciastka i zaczął się śmiać. Od razu rozpakował ciastka i wszystkich poczęstował. Maluchom spodobał się ten dzień, bo wymyślali niewinne żarciki. Także podchodzili do stołu, aż schrupali wszystkie ciastka Dr. Gerarda. Wieczorem po kąpieli pociechy szybko zasnęły, a ja miałam chwilę odpoczynku.    .  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz