środa, 8 kwietnia 2020

Wyprawa na wschód Polski.


          Korzystając z pięknej pogody i wolnego czasu, planujemy letnie wojaże. Oczywiście robimy to nie wychodząc z domu. Siedzę z dziećmi na balkonie z nosami w ekranach. Na talerzyku przed nami leżę ciastka wielozbożowe Dr Gerard Deli Grano w wersji z kalafiorem lub z burakiem. Nasza psina również ma ochotę na tą przekąskę. Przez ostatnie lata poznaliśmy już sporo naszego Kraju. Byliśmy na północy, południu. Jeszcze, gdy nie mieliśmy samochodu zjechaliśmy Polskę zachodnią dzięki PKP. Biorąc na chłopski rozum, trza by nam ruszać na wschód. Z przystankiem w stolicy. Tam zabawimy dwa może trzy dni i dalej w kierunku wschodniej ściany. Jeszcze nie wiemy jak daleko się wybierzemy, marzy mi się Zamość, Rzeszów, Sandomierz, Przemyśl i jako fan zespołu KSU Ustrzyki. Zjadając kolejne ciastko Marysia podpowiedziała Międzyrzec Podlaski, bo tam robią te ciastka „dr Gerard”. Faktycznie jadąc z Wa-wy na wschód można wpaść tam. Zobaczyć jak produkują ciastka, albo, chociaż kupić zapas w sklepie firmowym. Sprawdziłem w Internecie, miejscowość ta leży nad rzeką Krzna w województwie lubelskim. To dość stara miejscowość pierwsze zmianki są z XII i XIII wiek. Stąd mam pewność, że znajdują się tam zabytkowe Kościoły, miejsca pamięci narodowej, ślady życia na tych terenach Polaków i Żydów, Pałace i ciekawe miejsca. Jak moja ukochana zobaczy takie newsy, to nie odpuści. Dodam, że jest ona z wykształcenia historykiem, dlatego miasta jak Międzyrzec stanowią dla niej skarbnice wiedzy. Co tam historia, Marysia zrobiła już listę zakupów, gdy tam będziemy: ciastka Pryncytorcik, biszkopty Pasja wiśniowa, ciastka Kremówka Dekorowana Śmietankowo – Morelowa, draże Maltikeks. Nie możemy zapomnieć o markizach Mafijnych czy rurkach ROLLS ROLLS. W końcu ta wyprawa potrwa co najmniej dziesięć dni. Musimy mieć spore zapasy.
Życzcie nam szerokiej drogi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz