Deszcz siąpi od rana. Mokre drzewa, budynki i chodniki a nad nimi ołowiane niebo. Ciężkie, przemoczone listowie przygniecione do ziemi ciągłym opadem straciło dawną złotawą, ciepłą barwę. Pejzaż smutny wręcz przygnębiający wystraszył przechodniów. Miasto zawsze tętniące życiem opustoszało – tylko od czasu do czasu ktoś przemknie jak kot ukradkiem by za chwilę schronić się w którymś z pobliskich bloków. Nagle ciszę przerywa hałas. Śmiech, kolorowe parasole. Kila nastoletnich dziewcząt przemierza ulice rozchlapując kałuże butami, budząc ospałe, ciężkie od deszczu kamienice. Młodość i radość idą w parze, nie zważając na porę roku, na pogodę. Dziewczęta idąc rozdają uśmiechy aż świat jaśnieje. W grupie dziewcząt znajoma twarz Marty szczerze roześmiana, tryskająca zdrowiem i energią. Twarz na której jeszcze maluje się słoneczna opalenizna – symbol minionego lata i wakacji. Dziewczęta zatrzymują się pod wiatą przystanku. Czekając na transport chrupią ochoczo wafelki Pryncypałki kokosowe – słodycze od Dr Gerarda. Słodycze to dla nich sama radość i wielka przyjemność niczym nie zmącona. Nawet wzmagający się deszcz nie jest w stanie umniejszyć ich radości. Udziela się to także postronnym osobom czekającym wraz z nimi na przystanku. Wesoła gromadka przypomina tym starszym, poważniejszym i ustatkowanym jak życie jest piękne. Wystarczy obudzić w sobie dziecko, uraczyć je słodyczami – może właśnie tymi od Dr Gerarda i zaprosić by zostało na dłużej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz