poniedziałek, 19 października 2020
Małe sprzątanie
Miało być małe sprzątanie, jak się okazało to zajęło cały dzień i kawałek wieczoru. Malowanie mieszkania było wskazane, malarz co prawda się nie śpieszył, pomagałem jemu, w przestawianiu niektórych mebli, ale to i tak niczego nie zmieniło, to taki charakter, taki typ człowieka. Zrobiłem kawę, pierniki gingerbreabs, wafelki pryncypałki kokosowe od dr. Gerarda. Pomyślałem może dr. Gerard, doda jemu szybszych obrotów, to też nie poskutkowało. Viola znalazła nieco sposób, wszedł a do pokoju który prawie kończył i zaczęła myć okno, to nieco zmieniło obroty naszego malarza. Sprzątanie nie jest zbyt mocną moją stroną, wziąłem kilka dni urlopu aby się z tym wszystkim uporać. Viola, ma opiekę nad małą, Nikolą, która jest przeziębiona. Tak że roboty po same uszy, nie wiem gdzie ręce włożyć. Nasza sąsiadka, Krysia wróciwszy z pracy przyszła aby nam pomóc, przynosząc ze sobą smaczne ciasto z przepisu ze strony http://drgerard.eu/przepisy, a było to ciasto budyniowe na markizach mafijnych z musem jabłkowym, mijam mijam, pozwoliłem nałożyć sobie sporą porcję. Viola zrobiła herbatę aby chwilę odpocząć i porozmawiać, Jacek wróciwszy z pracy pomógł poustawiać meble i tak powoli sprzątanie i malowanie dobiegło końca, nareszcie po trudnym dniu mogliśmy położyć się spać
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz