Mieszkamy z moją żoną Kasią w domu jednorodzinnym. Obok mamy sad i długi rząd malin. Każdego roku zbieramy maliny średnio co 3 dni. Te soczyste, słodkie, miękkie owoce zaczynają się zawsze od połowy lipca i są do pierwszych przymrozków. Nasi sąsiedzi dziwią się ,że maliny nam tak długo owocują ,ale to dzięki temu, że założyłem dodatkowe węże nawadniające ten malinkowy szpaler. Po każdym zbiorze maliny dajemy do sokownika i robimy z Kasią sok. Międzyczasie przygotowywujemy słoiki i zakrętki ,zajadając się przy okazji przepysznymi słodyczami z firmy Dr Gerard. Moja mama zaproponowała nam abyśmy zrobili sobie jeszcze dżemik malinowy ,na który dała nam przepis. Tak też zrobiliśmy. Po kilku tygodniach zbierania malin mieliśmy już około 150 słoiczków soku i około 40 dżemików. Kasia zaproponowała abyśmy pojechali do mojej mamy i zawieźli jej kilka słoiczków soków i dżemików ,które zrobiła z jej przepisu. Moja mama była zachwycona naszymi przetworami,a sama poczęstowała nas muffinami z pryncytorcikiem. Przepis na nie można znaleźć na stronie firmy Dr Gerard.."Składniki,2 szklanka mąki
3/4 szklanka cukru,1/2 szklanka oleju
1 szklanka maślanki,3/4 szklanka cukru
1/2 szklanka oleju,2 jajka
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia
łyżka kakao,kieliszek rumu
PryncyTorcik dr Gerard,śmietanka kremówka
Sposób przygotowania:Białka oddzielić od żółtek, białka ubić na sztywną pianę. Wszystkie suche składniki połączyć w jednym naczyniu, w drugim połączyć wszystkie mokre, ostrożnie wsypywać suche do mokrych cały czas mieszając, na koniec dodać ubite białka. Surowe ciasto przełożyć do papilotek; do każdej babeczki włożyć połowę PryncyTorcika (tak by nie wystawał ponieważ się spali). Piec przez 20 minut w temp. 200 stopni.Upieczone i wystygnięte babeczki ozdabiać ubitą śmietaną kremówką następnie wbijać w nią połówki ProncyTorcików"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz