czwartek, 15 października 2020

Wyjazd na grzyby cz 6

I tak nadeszła sobota, a jak wiemy jest to dzień kiedy to pan Witold wraz z córką udają się na grzyby. Tego dnia jako pierwszy wstał z łóżka pan Witold i zaraz po wstaniu udał się do łazienki w celu odświeżenia. Gdy tylko zakończył tą czynność to swoje kroki skierował do pokoju córki aby ją obudzić. Jak się okazało to Ola już nie spała i teraz to ona udała się do łazienki w celu odświeżenia, a pan Witold udał się do kuchni w celu przygotowania śniadania. Po kilku minutach po mieszkaniu zaczął rozchodzić się smakowity zapach. Obydwoje szybko zjedli posiłek i zabrali się za przygotowywanie prowiantu na wyjazd. Oprócz kanapek w koszyku znalazło i się coś na słodko, a jak na słodko to oczywiście, że wafelki pryncypałki o smaku kokosowym od najlepszego producenta tych słodkości Dr Gerarda jak się mawia w tej rodzinie. Pan Witold spojrzał na zegarek i oznajmił Oli, że już najwyższy czas aby udać się na kolej SKM którą to dojadą do pobliskiego dużego miasta gdzie pracuje pan Witold, a jak wiemy to właśnie stamtąd ma odjechać ich autobus, więc teraz ruszyli do przedpokoju aby się ubrać w kurtki i obuwie.  

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz