poniedziałek, 9 listopada 2020

I napadało...

 

Witam. Nie ma to jak być przygotowanym do podróży, i to dobrze. Niby mamy listopad, ale za oknem pogoda jak we wrześniu. Wybrałam się więc na kilka dni w góry. Na drogę kupiłam kilka paczek słodyczy firmy ,,Dr Gerard”. Wybrałam Pełnoziarniste ciastka zbożowe Vit’am, ciastka Pałeczki kremowe dekorowane, krakersy Faces Wiedziałam, że ciasteczka nie zmarnują się. Do walizki, patrząc za okno, włożyłam kilka rzeczy. Nie były one zbyt ciepłe. Mąż prosił, abym zabrała cieplejsze buty.  Niestety, nie posłuchałam się jego. Kilka godzin podróży umilały nam słodycze ,,Dr Gerard”. Pełnoziarniste ciastka zbożowe Vit’am, ciastka Pałeczki kremowe dekorowane, krakersy Faces znikały paczka za paczką. Kiedy dotarliśmy na miejsce było już bardzo późno. Od razu poszliśmy spać. Rano obudziło nas słońce. Udaliśmy się w góry. Było super. W górach towarzyszyła nam słodycze ,,Dr Gerard”, które kupiliśmy w przydrożnym sklepie. Do domku, wróciliśmy popołudniem. Kąpiel i spanie. Kolejnego dnia dzień zaczął się od silnego wiatru, potem był deszcz. Cały dzień spędziliśmy w domku. Następny dzień i widok za oknem, to bajka. Dużo, dużo śniegu. Na to nie by lam przygotowana, natomiast mój mąż tak. I dla mnie zabrał ciepłe rzeczy oraz ciepłe buty. Za to dostał kilka paczek pysznych słodyczy firmy ,,Dr Gerard”. Fajnie było w tych białych górach. W mojej miejscowości rzadko teraz pada zimą śnieg. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz