piątek, 6 listopada 2020
„Wirtualne imieniny”
4 listopada obchodzimy imieniny Karola, ale niestety nie moje. Tak się składa, że ja obchodzę 4 czerwca, a mój kolega imiennik z dawnego miejsca zamieszkania obchodzi w listopadzie.
Wirus tak szybko się rozprzestrzenił na cały świat, uniemożliwiając nam spotkań z bliskimi, organizowania wszelkich imprez. Tak ciężkie i trudne czasy nastały, że człowiek nabył umiejętności elastycznego dostosowywania się do panujących warunków. Nie na darmo powstało powiedzenie „Potrzeba matką wynalazku” i my oboje z Justynką postanowiliśmy wyprawić wirtualne imieniny koledze. Zanurzyliśmy się w stronkę http://drgerard.eu/przepisy w poszukiwaniu prostego i skromnego przepisu na Deser. Po długim zastanowieniu się, wybór padł na https://drgerard.eu/tarta-z-owocami-lesnymi-na-spodzie-z-ciasteczek-witam/ nie oglądając się na oklaski, których i tak z nikąd nie mogliśmy się spodziewać, zabraliśmy się do pracy.
W miarę szybko uporaliśmy się ze zrobieniem kusząco wyglądającego Deseru. Po południu zadzwoniliśmy do solenizanta z życzeniami i oczywiście zaproponowaliśmy mu wirtualną imprezę imieninową z naszym udziałem w godzinach wieczornych, skoro pandemia nas ogranicza i nie możemy stawić się osobiście.
Bardzo chętnie przystał na odrobinę rozrywki, choćby wirtualnej. Trochę zasmucił się wirtualnym Deserem, który przygotowaliśmy na jego cześć i symboliczny toast lampką wina, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Myślę, że kiedyś nadejdzie taki okres opanowania wirusa i będzie można spotykać się i wtedy sobie odbijemy i nadrobimy stracony, ale nie zmarnowany czas.
Uważam, że wtedy Dr Gerard będzie miał coś więcej do powiedzenia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz