poniedziałek, 16 września 2019

Gusty, guściki czyli preferencje żywieniowe.


          Witam gorąco, smacznie i zdrowo. O co mi chodzi? Pewnie się zastanawiacie? Tak naprawdę to sam nie wiem. Tyle mam zamieszania z dziećmi, że nie ogarniam wszystkiego. Praca, dom, dzieci, pies a tu niespodzianka synek wraca wieczorem do domu i prosi mamę by zawiozła go na izbę przyjęć. Wrócili z nogą w gipsie. Nie zdążył zjeść kolacji, więc dałem mu w rękę krakersy MIX solone, bo nic słodkiego od „dr Gerard” nie miałem. Zjedliśmy wcześniej. Był zadowolony, bo woli teraz coś ostrego, słonego a nie słodkiego. Nie wiem czy to wiek czy zdrowy styl życia. Prawda jest taka, że z wiekiem każdemu zmieniają się preferencje żywieniowe. Patrząc na moje dzieci to na sto procent się pozmieniało. Kiedyś żelki, czekoladki, pianki. Potem paluszki, chipsy. Kolejnym etapem owoce, kruche ciastka. Teraz, gdy minęło kilka lat synek szuka napojów bez cukru i niegazowanych. Czekam na moment, gdy będą prosić o ryby, warzywa i owoce morza. Krzysiek już prosił o ryż z kurczakiem. Staram się go zrozumieć, ale podsuwam mu od czasu do czasu biszkopty Pałeczki kremowe, draże albo inne słodkości. Moja córcia zaczęła chodzić do „dużej szkoły”, gdzie są klasy od 0 do 8 i domaga się abym jej kupował ciasteczka Szkolne od „dr Gerard”. Mnie również czeka zmiana ulubionych przekąsek. Poziom cholesterolu mam bardzo wysoki i przejdę na dietę. Cieszę się, że nie mam cukrzycy. Ponadto „dr Gerard” w swojej ofercie ma i słodkości jak i krakersy oraz ciastka wielozbożowe pełnoziarniste. Zawsze coś znajdę dla siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz