poniedziałek, 16 września 2019

Wymiana samochodu cz 4


Następnego dnia, a było to akurat po obiedzie gdy pan Witold wraz z Panią Krystyną raczył się takimi rarytasami jak Pryncypałki oraz ciastkami Szkolnymi oczywiście od swojego ulubionego producenta tych wyrobów jakim jest ich wytwórca Dr Gerard do poobiedniej kawy rozdzwonił się telefon pana Witolda. Odłożył ciastko, które to akurat miał w ręce i leniwym ruchem z niechęcią sięgnął po telefon. Szybki rzut okiem na wyświetlacz jak się mówi uzmysłowił mu, że to dzwoni do niego jakiś nieznany rozmówca. W końcu odebrał połączenie, a w słuchawce rozległ się głos czy dodzwonił się pod podany numer podany w ogłoszeniu o sprzedaży samochodu. Teraz już pan Witold wiedział, że prowadzi rozmowę z potencjalnym kupcem ich Poldka. Przez dłuższy czas rozmówca zadawał mu pytania, a on udzielał mu skrupulatnych odpowiedzi. Po jakimś czasie obydwoje umówili się na dzień jutrzejszy, tak aby kupujący mógł go sobie dokładnie oglądnąć i wykonać jazdę testową.  Pani Krystyna w tym czasie gdy jej mąż prowadził rozmowę raczyła się rarytasami i  z dużym zainteresowaniem przysłuchiwała się rozmowie. Gdy tylko pan Witold przerwał połączenie zaczęła dopytywać go się o szczegóły, Z tego co wywnioskowała z zrębków rozmowy, które to do niej dotarły wynikało. Że jest już pierwszy potencjalny kupiec, jej mąż to potwierdził i podniósł swój rarytas, który to odłożył na ławie na czas rozmowy.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz