Koniec sierpnia
dawał popalić i grzało jak w piekle. Kocie łby ułożone na całej płycie rynku
nagrzane były tak mocno, że gorąco promieniowało od nich niczym z grillowego
paleniska. Pot lał się ze mnie, jak z mocno schłodzonej butelki z jakimś
smacznym napojem. W dodatku po zderzeniu z Elą, byłem tak podekscytowany, że
dodatkowa porcja płynów organicznych w postaci potu pojawiła się na moim ciele.
Okropnie zaschło mi w gardle. Muzyka z głośników ucichła, ponieważ kolejnej
grupie dzieci biorących udział w konkursie karaoke, wręczano upominki. Zauważyłem
że w śród nich były również produkty firmy Dr Gerard:
- ciasteczka Szkolne
- draże
- krakersy MIX solone
- ciastka w kształcie zwierzęcych łapek Cookie Paws
- biszkopty Pałeczki kremowe
- bagietki Baguettes Tomato&Olive Oil – nowość Dr
Gerarda
W tym konkursie, udział mogło wziąć każde dziecko, które
jest w wieku szkoły podstawowej. Wspomnianymi upominkami obdarowywany był każdy
uczestnik konkursu, natomiast zwycięzcy poszczególnych kategorii, honorowani
byli cenniejszymi upominkami, oraz awansowali do kolejnej fazy. Zauważyłem
kolejną znajomą twarz w śród widzów. Był to Jacek – sąsiad z osiedla.
Zachowywał się nerwowo – jak nigdy dotąd. To wstawał, to siadał. Wycierał pot
nerwowymi ruchami z twarzy. To znów przegryzał coś, to przepijał wodą. Jak się
później okazało, to jego córki bliźniaczki były zgłoszone do tego konkursu.
Jacek z tego powodu nie potrafił powstrzymać swoich emocji – i pomimo tego że
jest człowiekiem niezwykle zrównoważonym, to denerwował się jak nigdy dotąd.
Podszedłem do niego, gdyż pomyślałem sobie że może coś się stało i źle się
czuje, ale w tym momencie na scenie pojawiły się jego córeczki i Jacek
natychmiast się uspokoił.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz