poniedziałek, 16 września 2019

Małe bum...



   Końcem ubiegłego miesiąca przechodziłem późnym popołudniem przez rynek. A że byłem głodny, to w jednej ręce trzymałem bagietki Baguettes Tomato&Olive Oil – nowość Dr Gerarda – a drugą dłonią sięgałem do opakowania i jadłem je ze smakiem. Zapatrzyłem się przy tym na estradę stojącą obok ratusza, gdyż miał tam miejsce jakiś występ. I w tym momencie doszło do bardzo nieoczekiwanego zdarzenia – a właściwie to… zderzenia. Z uwagi na to, że jestem mizernej postury, nieomal nie zostałem staranowany. Krzyknąłem dość głośno na intruza który bezmyślnie wszedł w linię mojej ścieżki. Jednak kiedy spojrzeliśmy na siebie bazyliszkowym wzrokiem, to oniemiałem z wrażenia! Twarz osoby taranującej mnie jak czołg, okazała mi się dobrze znajoma – a nawet bliska. Z Elą poznałem się ładnych parę lat temu w kole fotograficznym. Po jakimś czasie nasze ścieżki się jednak rozeszły. Jest ona wysoką kobietą a także słusznej postury. Nie będę pisał ile może ważyć, ale byle kto to jej nie podskoczy… Ela robiła reportaż fotograficzny z konkursu karaoke, dla jakiejś strony internetowej. Jak się od niej odbiłem – jak piłeczka od ściany, to nieomal pękła ze śmiechu. Kiedy spojrzała na moją tackę z produktem firmy Dr Gerard, to z uznaniem oznajmiła że mam dobry gust. Otworzyła torbę fotograficzną i z uśmiechem pokazała że między sprzętem fotograficznym również ma: ciasteczka Szkolne, draże, krakersy MIX solone, ciastka w kształcie zwierzęcych łapek Cookie Paws, biszkopty Pałeczki kremowe. Umówiliśmy się, że po sesji zdjęciowej usiądziemy w spokojniejszym miejscu i sobie pogadamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz