Jesienne konfitury
Tak w naszym domu powtarza się to, co roku. Stare zapasy
konfiturowe zjedzone trzeba zrobić nowe. Nasza babcia jest tu całym
kierownikiem, która dogląda wszystkiego, w tym roku role się nieco odwróciły.
Ania nasza córka jest prawie dorosła i to ona wykonuje większość pracy z tym
związanej. Ma się rozumieć wszystko pod sprawnym okiem babci. W tym roku nasza
babcia więcej posiaduje, przy świeżo zaparzonej herbatce pochrupując,
ciasteczka szkolne, biszkopty pałeczki kremowe, a to wszystko od ulubionego
producenta dr Gerarda. Wszedłem ukradkiem do kuchni, aby zerknąć jak idzie
robota, a tu babcia wręcza mi ścierkę i pokazuje na ociekające słoiki abym
wycierał. Pokazując w uśmiechu swoje drobne ząbki. Ania dorzuciła swoje pięć
groszy, że tu się nie próżnuje, wolno tylko seniorom, to powiększyło uśmiech
babci, machnąłem na to wszystko ręką biorąc się do roboty. Kiedy skończyłem
babcia poprosiła żebym usiadł podsuwając mi tacę ze słodyczami od dr Gerarda? Patrząc
na moją córkę widać było zmęczenie, więc zabrałem się za wynoszenie do piwnicy
gotowych produktów i wiele innych zbędnych rzeczy. Poszło to szybciej jak
myślałem. Krysia widząc, że wszystko zrobione zaprosiła do pokoju na pyszne
ciasto z przepisu ze strony http://drgerard.eu/przepisy.
A był to przekładaniec serowy z krakersami, sprawiając wszystkim wielką radość
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz