Olu lubi słoneczne, jesienne
popołudnia. Jest ciepło lecz nie za gorąco. Jest po prostu przyjemnie.
Dzisiejszego dnia ma akurat wolne i może w miarę beztrosko przeżyć ten
wyjątkowy czas. Postanawia nie siedzieć w domu tylko wybrać się na długi
spacer. Jest tak jak lubi, bez pośpiechu, bez wizji odkładania ważnych spraw. Z
ogromnym zadowoleniem przemierza ulice – to jest jej czas. Wstępuje na chwilę
do sklepu skuszona witryną w jesiennej oprawie. Dziewczyna sprawdza nowe trendy
w modzie. Jesień lubi retro – Ola szuka coś w tym stylu dla siebie. Koronki,
gipiury, dziergane wstawki. Co by mogło zagrać z wszechobecnymi, wszędobylskimi
dżinsami? Ola decyduje się na bluzkę z szydełkowymi wstawkami u nasady
szerokich rękawów, zebranych w nadgarstku w mankiet. Dwudziestolatkę zmęczyły
niekończące się przymiarki przed lustrem. Pragnie zatrzymać się na chwilę,
gdzieś przycupnąć. Wstępuje do ulubionej cukierni. Bierze ulubione ciastko na
krakersach i filiżankę gorącej herbaty. Czuje się jak w niebie. Obok niej w
plecaczku bluzka jak marzenie. Na stoliku aromatyczna herbata z dalekich pól
Batumi rozbudza zmysły. I to ciastko z krakersami przywodzi na myśl najlepszą na
całym świecie kremówkę Marty na krakersach MIX solonych od Dr Gerarda. Ach
Marta – Ona umie wyczarować wraz z Dr Gerardem rarytasy jak najlepszy
cukiernik. A te krakersowe przysmaki to dopiero mistrzostwo. Tymczasem ciasteczko
na spodku kończy się. Ola wybiera się w dalszą wędrówkę ulicami miasta a w myślach
ma jedno: krakersy MIX solone. Może ten zakup zmotywuje Martę do przygotowania
swojej słynnej kremówki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz