czwartek, 12 września 2019

Więzi łączące pokolenia



Pierwszy pociąg z Warszawy o świcie przywiózł strudzonych podróżników. Zuza i jej tata dosłownie wypadli z wagonu na niski peron małej stacyjki. Na dworcu nikt na nich nie czeka. Nic dziwnego, w końcu nikt nie wie o ich przyjeździe. Tata nie zdążył zawiadomić o nagłej decyzji, a może zaniedbał to bo mu się wyraźnie nie chciało. Cóż dziadek i babcia i tak zawsze są w domu, gotowi na wszelkie niespodzianki, tym bardziej na niezapowiedzianych gości i przyjazd wnuczki. Babcia pewnie już wstała i krząta się po kuchni, robi śniadanie, takie na gorąco. Dziadek jest słaby i leży jeszcze w pościeli, wstanie za godzinę, dwie, jeszcze przed południem. Nie świadomi żyją swoim zwykłym życiem, podążają utartym schematem do jakiego przywykli od lat. Nie spodziewają się wnuczki. Zuza wbiegnie, zburzy ten schemat, wniesie radość i energię w życie zmęczonych staruszków. Babcia ze swoją babciną miłością otoczy Zuzę opieką i troską. Zrobi Zuzi kakao, jajecznicę, płatki na mleku, wszystko co wnuczka lubi najbardziej. Przyniesie skrzętnie ukrywane przed dziadkiem łasuchem ciastka w kształcie zwierzęcych łapek Cookie Paws – taki smakołyk dla dzieci od Dr Gerarda. Zuza kocha dziadka i podzieli się z nim swoim przysmakiem. Dziadek jak to dziadek ma w szufladzie przy łóżku stale ulubione słodycze. Teraz to są draże – ciasteczka w czekoladzie Dr Gerard. Zuza razem z dziadkiem będzie je pałaszować wsłuchując się w dziadkowe opowieści. Te dziadka historie, dziadek zna ich tyle, sypie jak z rękawa, chociaż podobno ma problem z pamięcią. Zuza kocha dziadków i chociaż jest tak wcześnie i chociaż zmęczona i śpiąca biegnie jak na skrzydłach do tych najwspanialszych na świecie – ukochanych dziadków.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz