poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Generalne porządki cz.2


Po przerwie na kawę wróciłam do układania ubrań. Postanowiłam jednak jeszcze raz zrobić selekcje i pozbyć się paru rzeczy. Nie mogłam przymierzyć, bo się w nich nie mieściłam. Zrobiłam selekcje na trzy części. Pierwsza do kosza, druga do oddania biedniejszym, trzecia na wszelki wypadek. Może schudnę przez wakacje. W trzecim worku było najwięcej ubrań. Podpisałam go i ukryłam w piwnicy, by mąż go nie widział. On w swojej szafie ma zawsze porządek. Jak to robi, nie mam pojęcia. Uprane rzeczy muszę mu równo położyć, bo się denerwuje. Jest pedantem  i czasami trudno z nim wytrzymać. Wszystko chce mieć na swoim miejscu. To pewnie dobrze, ale z małymi dziećmi jest to niemożliwe. Też musiał zająć się obowiązkami domowymi.  Po kolei zaglądałam do wszystkich szaf robiąc porządki. W kuchni najwięcej przebywam i też poświęciłam jej sporo czasu. Szuflady wyjęłam i umyłam. Na koniec zapisałam co muszę dokupić. Na podwórku jest zimno dlatego postanowiłam odmrozić lodówkę. Wyłożyłam na taras koszyki z lodówki i przykryłam ręcznikiem. Do lodówki włożyłam brytfanki, a koło niej ścierkę. Następnego dnia przebudziłam się wcześniej. Postanowiłam wykorzystać ciszę i na spokojnie umyć lodówkę. Po pracy zrobiłam sobie kawy z dodatkiem moich ulubionych wielozbożowych ciastek z burakiem. Wyjęłam z zapasów już ostatnią paczkę. W najbliższej przyszłości będę musiała zaopatrzyć się w te smakołyki.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz