poniedziałek, 13 kwietnia 2020

słoneczny kwiecień


Kwiecień nas przywitał  wiosennym słońcem. Wczoraj padał śnieg, a dzisiaj nie ma po nim śladu. Pierwszy raz postanowiłam zasiać rośliny w małych pojemniczkach na parapecie. Dopiero wypuściły małe kiełki. Nie mam w tej dziedzinie wiedzy, dlatego dużo na ten temat czytam w Internecie, To zajęcie pomaga mi choć na chwilę zająć głowę innymi myślami niż niebezpieczny wirus. Ta praca coraz bardziej mnie interesuje. Nawet mąż mówi, że zostanę fachową ogrodniczką. To hobby nie nadeszło z dnia na dzień tylko przymusowe pozostanie w domach sprawiło, że mam więcej czasu na swoje przyjemności. Co roku do mojego przydomowego ogródka kupowałam gotowe sadzonki. Po południu na godzinkę wychodzę z dziećmi  do ogródka. Trochę pobiegają, to w domu są spokojniejsze. Młodsza córka Karolinka chciała coś słodkiego. Miałam tylko parę kremówek śmietankowo -morelowych produkcji Dr. Gerarda. Zaproponowałam, że  zrobię ciasto dla wszystkich. W tortownicy upiekłam biszkopt z czterech jaj.
Masa; 80 dkg sera białego, 2 śnieżki, 1,5 szk. mleka 3 galaretki pomarańczowe, kremówki Dr. Gerarda.
wykonanie
Ser zmielić, 2 galaretki rozpuścić w połowie wody, 1 galaretkę rozpuścić według instrukcji na opakowaniu. Śnieżkę wsypać do mleka i ubić na sztywną pianę. Dwie gęstniejące galaretki powoli wlewać do piany i wymieszać, potem delikatnie wlać do sera i zmiksować. Masę serową wyłożyć na biszkopt. Potem wyłożyć gęstniejącą galaretkę i udekorować kremówkami Dr. Gerarda. Smacznego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz