wtorek, 14 kwietnia 2020

WIOSENNE PRACE W SADZIE


 Na wsi rozpoczęła się praca na polu i w ogrodzie. Mąż Marcin wyjechał pierwszy raz traktorem, by przygotować ziemię pod sadzenie jarzyn. Ja uzbrojona w maseczkę ochronną i rękawiczki poszłam do sklepu ogrodniczego. Zakupiłam parę drzew owocowych, krzewów borówki, oraz bratki. Wspólnie z córką i małym Marcinkiem posadziliśmy rośliny wzdłuż kostki. Potem poszliśmy do ogródka zasadzić borówki i drzewka. Dzieci bardzo lubią przebywać na świeżym powietrzu. Niestety w mieście z powodu korona wirus muszą przebywać w domach. Pod wieczór wróciliśmy zmęczeni po pracy na świeżym powietrzu. Dzieci bardzo zgłodniały więc na deser dałam im ciastka wielozbożowe z burakiem produkcji Dr. Gerarda. Parę dni temu jadły pierwszy raz i musiały przyzwyczaić się do niecodziennego przysmaku. Teraz same się o nie upominają. Wieczorem rozpoczęłam łuskanie orzechów, bo święta tuż, tuż. Maluchy podchodziły i mi podjadały. Mąż usiadł obok i pomagał łuskać. Dzieci chciały, żeby było dużo orzechów w cieście. Obiecałam im pyszny przysmak, jak nie zjedzą wszystkich orzechów. Po godzinie zrobiliśmy porządek z orzechami. Gdy domownicy poszli spać miałam chwilę odpoczynku. Wtedy lubię sobie posiedzieć w ciszy.  Na talerzyku leżały smaczne ciastka Dr. Gerarda, to je schrupałam. W tym roku będą smutniejsze i skromniejsze święta. Nie będziemy się odwiedzać. Jednocześnie może bardziej zbliżymy się do swoich najbliższych. Wspólne zabawy, rozmowa z dziećmi pomoże nam bardziej zrozumieć wartość rodziny.                

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz