piątek, 6 listopada 2020

Eliksir młodości cz.I

 

Witam. Czasami każdy tak ma, że poddaje się reklamom, lub osobom które reklamują różne rzeczy. I tak też wpadłam w pułapkę reklamową. Któregoś dnia zajrzała do mnie koleżanka z ciasteczkami Krakersami faces ,,Dr Gerard”, i jak na złość przyniosła moje ulubione czyli ciastka Pałeczki kremowe dekorowane. Zrobiłam coś do picia. Usiadłyśmy na kanapie i zaczęłyśmy rozmawiać. Koleżanka opowiadała, że była na super szkoleniu i tam zapoznała się ze świetnymi kosmetykami. Skóra pięknieje w oczach, wygładza się , napręża itp. rzeczy. Jadłam ciastka Pałeczki kremowe dekorowane, i słuchałam z nieukrywanym zaciekawieniem. Cena dobra, i miałam wyglądać jak milion dolarów w miesiąc. Oczywiście chodzi tylko o twarz. Dopiłyśmy kawkę, i koleżanka poleciała do pracy. Kolejnego dnia była już u mnie z nową paczką słodyczy ,,Dr Gerard” i oczywiście cudownym eliksirem młodości. No cóż, przekonała mnie. Wyskoczyłam z dwóch stówek. Koleżanka po otrzymaniu kasy, pobiegła do pracy. Postawiłam krem na szafce w łazience i zabrałam się za przygotowaniem obiadu. Po godzinie zadzwoniła koleżanka z pytaniem, czy już skorzystałam z kremu. Odpowiedziałam jej, że jeszcze nie miałam na to czasu. Schrupałam ostatnie ciasteczko Pałeczkę kremową dekorowaną  ,,Dr Gerard”, i udałam się do łazienki aby przygotować moją twarz, aby zażyć cudowny eliksir. Nie zrobiłam tego ponieważ usłyszałam dzwonek do drzwi. Do domu wrócił mąż z zakupami. A w zakupach były słodycze ,,Dr Gerard”. Smarowanie odłożyłam na później. Co było dalej o tym w kolejnym poście. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz