wtorek, 9 marca 2021

„Zaległe urodziny, imieniny i dzień kobiet”

Koleżanka Justynki pod koniec lutego obchodziła urodziny i tak się złożyło, że ani nam, ani koleżance do tej pory nie pasowało żeby spotkać się i uczcić wszystkie trzy daty. Pierwszy marcowy weekend, a konkretnie sobota stanęła otworem, a nawet bardziej drzwi do domu koleżanki. Umówiliśmy się na sobotnie popołudnie, żeby uczcić urodziny, dzień kobiet i imieniny. Prezent od dawna wyczekiwał na wręczenie we właściwe ręce, aż w końcu doczekał się odpowiedniej oprawy. O godzinie 15:00 stanęliśmy w progu domu koleżanki Krysi, przywitaliśmy się rozpłaszczyliśmy się i przystąpiliśmy do złożenia życzeń i wręczenia prezentu. Wyraz twarzy Krystynki był niesamowicie bezcenny po zerknięciu do paczki i wydaniu głośnego okrzyku WOW! To oznaczało, że trafiliśmy w gust. Zasiedliśmy do stolika, gdzie stał smakowicie wyglądający Deser, co po chwili okazało się być tym samym Deserem co na spotkaniu u nas tj. https://drgerard.eu/sernik-z-makiem/ ze strony http://drgerard.eu/przepisy i dodatkowo na osobnym półmisku mieszanka różnych ciasteczek jak choćby wafelki Pryncypałki Black&White – nowość Dr Gerard i rurki z kremem wśród wielu innych. Krysia pozbierała zamówienia na kawę i czmychnęła do kuchni, a my oswajaliśmy się z kotkiem i pieskiem nawet całkiem nie źle nam to wyszło, pilnowały nas do końca imprezy. Zanim zabraliśmy się do serniczka, to najpierw koleżanka nalała wina w trzy kieliszki abyśmy mogli wznieść toast za zdrowie jubilatki, kobiety i solenizantki. W trakcie delektowania się wybornym serniczkiem piesek o wdzięcznym imieniu Tofik pilnował nas i błagalnym wzrokiem obserwował i zastanawiał się czy podzielimy się tak wspaniałym Deserem. Czas bardzo szybko umykał tym bardziej w towarzystwie przesympatycznych zwierzaków i oczywiście miłej koleżanki. Popołudnie co prawda mroźne na dworze ale ciepłe i sympatyczne u Krysi w domu minęło szybko i Słodko, ale niestety czas wracać do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz