Kap,
kap, kap słychać za oknem. Jeszcze kilka dni temu opalaliśmy się nad jeziorem a
dziś smutek. Pocieszam się, że jutro już sobota i idziemy na imprezę
integracyjną z zakładu pracy mojej ślubnej. Będzie to rodzinna zabawa pod
chmurką. Każda z Pań przyniesie coś do jedzenia a chłopoki po butelczynie. Tradycyjnie
moja żonka nie ma czasu na wyszukiwanie przepisu, więc spadło to na mnie. Dostałem
wytyczne ma być deser z krakersami. Wolałbym by zawierał draże albo ciastka w
kształcie zwierzęcych łapek Cookie Paws. Tradycyjnie odwiedziłem stronę firmy „dr
Gerard” tam znalazłem przepis na Przekładaniec serowy z Krakersami i oliwkami.
Jestem przekonany, że byłby
idealny. Bałem się jednak, że ktoś inny przyniesie tą słodycz. Przepisy ze
strony „dr Gerard” znają już chyba wszyscy. Postanowiłem pokombinować i zrobić „cóś”
innego, wziąć kilka przepisów i wydobyć z nich, co najlepsze. Czy będzie
sukces, jutro się dowiem. Oto mój przepis.
Składniki
- 700 ml mleka
- Budyń (śmietankowy, waniliowy) bez cukru.
- ¾ szklanki cukru
- 300 g masła
- 200 g krakersów dr Gerard
Na polewę
- 50 g czekolady (gorzkiej, mlecznej)
- 1 łyżka miodu z naszych łąk
- 3 łyżki śmietany 30-tki
- 1 łyżka mleka
Sposób przygotowania
100 ml zimnego mleka wlać do
kubka, rozmieszać w nim budyń. Pozostałe mleko zagotować z cukrem. Następnie dodać
rozpuszczony budyń, wymieszać. Zagotować mieszając. Ugotowany budyń odstawić do
wystudzenia (pod ręcznikiem).
Masło powinno mieć temp. pokojową,
zmiksować je dodając stopniowo wystudzony budyń. Miksować do uzyskania
jednolitej masy.
Blaszkę wyłożyć papierem do
pieczenia. Na spodzie ułożyć krakersy dr Gerard. Następnie wyłożyć na nich ¼ część
masy. Kolejno układać na przemian warstwę krakersów i warstwę masy. Tak, aby na
wierzchu była warstwa masy budyniowej. Odstawić do lodówki na kilka minut.
Przygotowanie polewy.
Składniki rozpuścić w misce w
kąpieli parowej. Mieszać do uzyskania jednolitej polewy. Odstawić do
schłodzenia.
Chłodną polewę wylać na ciasto. Na
wierzch można ułożyć draże, albo jakieś kruche ciastka. Udekorowane ciasto
wstawić na całą noc do lodówki.
A
to niespodzianka. Myślałem, że wezmę się do roboty jutro od samego rana. Jednak
mógłbym nie zdążyć. Muszę zakasać rękawy i ruszać do kuchni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz