Jakoś ten dzisiejszy czas pracy dłużył się panu Witoldowi i
nie mógł usiedzieć na swoim miejscu spokojnie. Jednym z głównych powodów tego
było to właśnie co przed chwilą on zrobił czyli umówienie wizyty mechanika do
swojej lodówki, był on ogromnie ciekawy jaka będzie jego diagnoza, czy też uda
się reanimować starą jak się mówi czy też pozostanie im kupno nowej. I tak doczekał pan Witold końca
pracy, szybko ubrał kurtkę i po schodach zbiegł na parking zakładowy gdzie stał
zaparkowany jego samochód. Do wizyty
mechanika pozostało mu jeszcze nieco ponad dwie godziny więc nie potrzebował
się zbytnio śpieszyć. Po ruszeniu z miejsca przypomniał on sobie jeszcze, że na
tą chwilę gdy właśnie znajdzie się w drodze powrotnej do domu zostawił sobie
małe co nieco na tą chwilę i tak wyciągnął z torby swoje ulubione ciastka
biszkopty Pasja wiśniowa od jego zdaniem najlepszego producenta tych wyrobów
jakim jest ich wytwórca Dr Gerard i zaczął je z uwielbieniem chrupać. W trakcie
jazdy samochodem przyłapał się na tym, że prowadząc auto rozmyśla o ich lodówce
ale zaraz doprowadził się do porządku i skupił się na drodze. Po około pół
godzinnej jeździe dotarł wreszcie na parking osiedlowy gdzie zaparkował
samochód i ruszył raźnym krokiem do mieszkania gdzie to jak przypuszczał już
czekała na niego żona z obiadem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz