wtorek, 12 maja 2020

Awaria cz 5


Jakoś ten dzisiejszy czas pracy dłużył się panu Witoldowi i nie mógł usiedzieć na swoim miejscu spokojnie. Jednym z głównych powodów tego było to właśnie co przed chwilą on zrobił czyli umówienie wizyty mechanika do swojej lodówki, był on ogromnie ciekawy jaka będzie jego diagnoza, czy też uda się reanimować starą jak się mówi czy też pozostanie im  kupno nowej. I tak doczekał pan Witold końca pracy, szybko ubrał kurtkę i po schodach zbiegł na parking zakładowy gdzie stał zaparkowany jego  samochód. Do wizyty mechanika pozostało mu jeszcze nieco ponad dwie godziny więc nie potrzebował się zbytnio śpieszyć. Po ruszeniu z miejsca przypomniał on sobie jeszcze, że na tą chwilę gdy właśnie znajdzie się w drodze powrotnej do domu zostawił sobie małe co nieco na tą chwilę i tak wyciągnął z torby swoje ulubione ciastka biszkopty Pasja wiśniowa od jego zdaniem najlepszego producenta tych wyrobów jakim jest ich wytwórca Dr Gerard i zaczął je z uwielbieniem chrupać. W trakcie jazdy samochodem przyłapał się na tym, że prowadząc auto rozmyśla o ich lodówce ale zaraz doprowadził się do porządku i skupił się na drodze. Po około pół godzinnej jeździe dotarł wreszcie na parking osiedlowy gdzie zaparkował samochód i ruszył raźnym krokiem do mieszkania gdzie to jak przypuszczał już czekała na niego żona z obiadem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz