Kilka ostatnich majowych dni
przyniosło piękną pogodę jak marzenie. Jednak nocą przeszło gwałtowne załamanie
pogody do tego stopnia, że nawet spadł śnieg. Poranek na szczęście roztopił
pozostałości białego, zimnego puchu – cóż to nie czas i miejsce na takie pogodowe
kaprysy. Natomiast w kwestii kaprysów to Marta właśnie wiedzie prym. Dziewczyna
widząc niebo zasnute chmurami, także zrobiła się nieco kapryśna i nieznośna.
Nic nie pasuje nastolatce od rana – a to czas za szybko leci, a to ubrań w szafie
za mało, wszystko źle i wszystko na nie. Dopiero wafelki Pryncypałki poprawiły dziewczynie
humor. Ola widząc tę przemianę na leprze w nastroju Marty postanowiła wejść do
kuchni. Wafelki Pryncypałki Dr Gerard warte są każdego ryzyka. A tak na
poważnie to ryzyko już minęło chyba na dobre – tym bardziej, że Ola niesie Marcie
nowe wieści a właściwie zaproszenie od cioci i wujka. Obie dziewczyny dawno tam
nie gościły, chyba od kilku miesięcy. Wizja popołudniowego wyjścia w gości
jeszcze pozytywniej wpłynęła na Martę. Nastolatka zaczęła planować kwestię
upominku. Coś słodkiego by się przydało. Pryncypałki byłyby super, ale się
skończyły. Za to w szafce jest coś innego równie wykwintnego – biszkopty Pasja
Wiśniowa Dr Gerard. Ciocia i wujek na pewno będą zachwyceni – w końcu to dwa
łasuchy i wielcy wielbiciele słodyczy Dr Gerard.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz