czwartek, 14 maja 2020

Nie planowane spotkanie.

Prawie dwa miesiące siedzenia w domu dały się już nam we znaki.  Bardzo czekaliśmy na to, żeby można było wyjść na spacer, albo po prostu do lasu na świeże powietrze.
Ubraliśmy wygodne buty wzięliśmy psa i wyruszyliśmy na długi spacer po lesie.
Idąc leśnymi ścieżkami mijaliśmy pojedyncze osoby, które szły w pewnej odległości od siebie z kijkami.  Nagle z bocznej ścieżki  wysuwają się nasi sąsiedzi.  Sąsiadka gdy nas zobaczyła to aż w ręce klasnęła i woła do nas, ale żeśmy czasów doczekali, żeby sąsiadów z przeciwka spotkać to trzeba iść, aż do lasu. Stanęliśmy z nimi, aby trochę porozmawiać wtedy sąsiad otwiera plecak wyciąga z niego wafelki Pryncypałki Dr Gerarda  i zaczyna nas częstować.
Wafelki Pryncypałki Dr Gerarda bardzo nam smakowały, ale żeby nie być dłużną ja zaś z torebki wyjęłam biszkopty Pasja wiśniowa Dr Gerarda i też ich poczęstowałam.
Żegnając się z nimi umówiliśmy się, że jak wszystko wróci do normy, i będzie można przyjmować gości to wtedy ich zaprosimy na dobrą kawę i pyszne ciastka Dr Gerarda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz