poniedziałek, 18 maja 2020

Wirtualna noc.


Wirtualna noc.

16 maja sobota. Noc muzeum inna niż wszystkie pozostałe do tej pory. Tegoroczna noc muzeum wpisze się do kalendarza jako online po raz pierwszy. Oczywiście przez panującą epidemię i w ramach ostrożności. Nie było przed muzeami, galeriami, zamkami czy też instytucjami kultury gigantycznych kolejek. Jednak to miało swój urok i każdy na nią czekał. Wybieraliśmy się razem z grupą przyjaciół na zwiedzanie więc zawsze było zabawnie i ciekawie. Przy kolejnych naszych spotkaniach mieliśmy możliwość wymieniania się spostrzeżeniami i wrażeniami z całej nocy. A teraz przed ekranami monitora każdy w swoim domu z ciepłą herbatą w laczuszkach przegryzając ulubione przekąski i słodycze dr Gerarda wafelki Pryncypałki oraz draże Maltikeks zwiedzaliśmy kilka miejsc do których byśmy mieli problem z dostaniem się, więc są plusy i minusy. Jednak ciekawie. A tego co nie zdążyliśmy zobaczyć w sobotę mogliśmy obejrzeć na drugi dzień choć nie na żywo. I tak znaleźliśmy się oczywiście wirtualnie w magicznym wręcz zaczarowanym Zamku Królewskim w Warszawie. I wcale nie musieliśmy tam jechać. Polecam wejść na stronę zamku królewskiego. Bardzo ciekawie młodzi ludzie opowiadają. Chcieliśmy zwiedzić muzeum Morskie w Gdańsku ale niestety nam się nie udało. Może kolejnym razem. Byliśmy jeszcze w Łodzi oraz we Wrocławiu. Wirtualna podróż udana, mimo przeszkód nie daliśmy się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz