Dzisiaj
piąty lutego czyli Światowy Dzień Nutelli. Obchodzi się go od 2007 roku. Dziwicie
się, jak to jest możliwe, że słodycze mają swoje święto. Zastanówcie się, czy w
naszej tradycji swoje wyjątkowe dni mają słodkie przysmaki. Moja Marysia jest
zachwycona, to jej ulubione święto, przez cały dzień będzie jadła Nutellę. Jak mówi
24 godziny z Nutellą. Ja chyba bym nie wytrzymał jednego posiłku. Nie lubię
tego kremu. Moimi ulubionymi przekąskami są ciastka Pasja wiśniowe od „dr
Gerard” albo wafelki Pryncypałki. Wracając do smacznych świąt. Czy wpadliście
na jakieś słodkości, które obchodzą swój dzień? Ja wpadłem na dwa.
Jednym z nich
jest brązowy, okrąglutki, z nadzieniem różanym i lukrem „Pączek”. Jego święto
będzie już za tydzień. Tłusty czwartek to dzień, który kojarzy się tylko z
pączkami lub chrustami. Tłusty czwartek równa się pączki. Świeże, domowej roboty,
wyrabiane według przepisu Babci.
Drugim może
nie w całej Polsce, ale w Wielkopolsce i Kujawach są „Rogale świętomarcińskie”.
Te smaczne wzorowane na podkowie wypieki z białym makiem, lukrem i pokruszonymi
orzechami. To niebo w gębie. Trudno nazwać je przekąską, taki rogal musi mieć
wagę 250 gram. Od kilku lat jest dopuszczalna waga wersji mini 150 gram.
Jakbym miał wybrać, który przysmak jest lepszy, to nie jestem w stanie tego zrobić. Aby nikogo nie urazić wybrałbym słodycze „dr Gerard”. A w odpowiednim dniu będę opychał się wyżej wymienionymi smakołykami. Na pączki nie będę musiał długo czekać, tylko tydzień, gorzej z rogalami. Do listopada jeszcze tyle czasu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz