czwartek, 4 lutego 2021
„Nadszedł luty, podkuj buty”
Już kilkanaście ładnych lat dzieci nie wiedzą co to prawdziwa zima, kiedyś to były zimy, jak w grudniu spadł śnieg i chwycił mróz, to trzymało aż do marca.
Luty dawniej był wyznacznikiem środka zimy, a konkretnie 2 luty…
Po długiej nieobecności zima pokazała swoje oblicze na tyle, że w sklepach zabrakło sanek, ale na pewno nie zabrakło w sklepach Słodyczy Dr Gerard. Mimo już rok trwającej pandemii i wbrew panice jaką ludzie wywoływali i straszyli brakiem towarów w sklepach, to półki nadal są pełne nie tylko Słodyczy i nawet nie ma widoków na zapaść gospodarczą.
W trakcie zimowych harców na śniegu Słodycze typu ciastka, wafelki nie bardzo wskazane, gdyż po wyjęciu z kieszeni mogą nie nadawać się do konsumpcji, ale na długi spacer w mroźny dzień jak najbardziej, aby podładować energię.
Na lutowe mroźne dni najbezpieczniej jest się zaopatrzyć w Słodycze najlepiej Dr Gerard, gdyż są bardzo pyszne, jedyne w swoim rodzaju i nie pozostawiają złudzeń ze swojej wyjątkowości. Takie wyroby jak: wafelki Pryncypałki Black&White – nowość Dr Gerard, ciastka Pasja wiśniowe, Markizy, a nawet można się pokusić o zrobienie Deseru z ciastkami Dr Gerard z przepisów zamieszczonych na stronie http://drgerard.eu/przepisy i na mroźne lutowe dni jak znalazł, antidotum na chandrę.
Wracając do tematu, to jeszcze kilkanaście lat temu powiedzenie „Idzie luty podkuj buty” sprawdzało się, gdyż w lutym miały miejsce siarczyste mrozy i obfite śniegi, żeby móc się poruszać, to podkuwano nie tylko konie ale również swoje buty.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz