czwartek, 4 lutego 2021

Walentynki 2021.

           Dopiero, co witaliśmy nowy rok a już żegnamy karnawał. Coś w tym roku szybko? Nawet nie byłem na zabawie karnawałowej. No tak zamknięto restauracje i zakazano organizacji imprez. Pocieszają nas słodycze „dr Gerard”. Towarzyszą nam markizy i Pryncypałki Black&White – nowość Dr Gerard. Co by tu zrobić? Jak wkręcić się na jakąś imprezę? Może z okazji Walentynek? Rządzący obiecali w połowie lutego odpuścić Polakom, może otworzą Kina, Teatry albo restauracje? Wtedy wziąłbym moją Ślubną i ruszylibyśmy w miasto. Dzieci dostaną na kino i pizzę, potem pójdą do kuzynostwa. Muszę jeszcze sprawdzić, czy Walentynki nie koligują z Ligą Mistrzów UEFA, spoko Robert Lewandowski gra dopiero dwudziestego trzeciego. Mogę zaplanować wieczór. Żona będzie w domu przed szesnastą, przygotuję dla niej rosół z makaronem własnej roboty. Po chwili poczęstuję wafelkami w czekoladzie. Gdy odpocznie, będzie to około siedemnastej czterdzieści pięć, zabiorę Ją na kolację. Na osiemnastą zarezerwuję stolik w restauracji. Zamówię taxi byśmy mogli wrócić spacerkiem. Znając życie wywar szybko strawi i będzie lekko głodna, w lokalu wybiorę jej ulubione dania, zupę krem i no właśnie, co? Wszystko zależy od miejsca, do którego pójdziemy. Nie wiadomo jak bardzo mieszkańcy są wyposzczeni. Czy wszyscy przeprowadzą atak na jadłodajnie? Alternatywą pozostanie żarcie z dostawą. Następnie pójdziemy do Teatru lub Kina (gdzie będą jeszcze wolne bilety). Musimy trafić na komedię, bo inaczej zasnę, po ciężkim dniu zdalnego nauczania, gotowania i przeglądania się przed lustrem. Przecież muszę się dobrze zaprezentować, muszę być piękny, przystojny. Moja osoba musi pięknie reprezentować i ozdabiać moją ukochaną. Ciekawy jestem jak przemycę ulubione wafelki na widownię, czy nie będę innym przeszkadzał chrupiąc je? Potem powrót do domu i włączę sport w telewizorze, oj chyba mi się to nie uda.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz